Ciepła opowieść o szopie Rokim, który uwielbiał wszystko, co nowe, szybkie i błyszczące. Gdy podczas porządków znajduje stary drewniany zegar, chce się go pozbyć. Dopiero rozmowa z dziadkiem pokazuje mu, że czasem przedmiot ma wartość, której nie widać na pierwszy rzut oka.
Posłuchajcie razem
Włącz tę historię, kiedy chcecie porozmawiać o rodzinnych pamiątkach, wspomnieniach i przedmiotach, które mogą wyglądać zwyczajnie, a jednocześnie przechowywać kawałek czyjejś historii. Roki odkrywa też, że czas spędzony z bliską osobą może okazać się ciekawszy niż kolejna nowa rzecz.
Przeczytaj bajkę samodzielnie Cała opowieść jest tutaj — rozwiń ją, kiedy macie ochotę wspólnie poczytać.
Szop Roki i zakurzony zegar
Poznajcie Rokiego — energicznego szopa, który znacznie bardziej interesował się nowymi gadżetami niż starymi przedmiotami. Pewnego dnia jeden zakurzony zegar zatrzymał go jednak na dłużej.
Szop Roki był ciekawski, energiczny i niezbyt cierpliwy.
Najbardziej lubił wszystko, co nowe: kolorowe, szybkie, błyszczące.
W jego pokoju co chwila pojawiały się nowe gadżety i zabawki, a stare – lądowały w kącie.
– Po co komu stare rupiecie? – mruczał, zaglądając do komórki dziadka. – Tylko kurz i pajęczyny!
Pewnego popołudnia, gdy słońce świeciło przez okno werandy, dziadek zasnął w fotelu.
Roki postanowił zrobić porządki „po swojemu”.
Przeglądał kufry, grzebał w skrzynkach, aż trafił na coś dziwnego – drewniany zegar z wahadłem.
Był ciężki, cały w kurzu, z cichym skrzypnięciem przy każdym dotyku.
– Zepsuty i brzydki – skrzywił się Roki. – Lepiej to wyrzucić.
Złapał zegar, ale w tej samej chwili… coś w nim cicho tyknęło.
Potem drugi raz.
Jakby zegar westchnął: „Poczekaj…”
Roki zamarł.
– Halo? – szepnął, trochę przestraszony, trochę ciekawy.
Wtedy w drzwiach pojawił się dziadek.
Przeciągnął się, uśmiechnął i powiedział:
– Oho, widzę, że znalazłeś nasz rodzinny zegar.
– Rodzinny? Przecież jest taki stary!
– O, tak. Starszy niż ty, starszy niż ja. Chcesz poznać jego historię?
Usiedli razem na werandzie.
Dziadek delikatnie otworzył szklaną klapkę i popatrzył na wahadło.
– Ten zegar dostałem od swojego taty – zaczął. – A on od swojego. Tykając, odmierzał każdy ważny moment w naszym domu.
Opowiadał, jak zegar grał cicho, gdy urodziła się mama Rokiego.
Jak jego wahadło bujało się w rytmie wiatru podczas zimowych wieczorów.
Jak przy nim siedziała babcia, dziergając szalik, a mały Roki spał w kołysce tuż obok.
– Każde jego tyknięcie – mówił dziadek – to wspomnienie, które przetrwało czas.
Roki słuchał coraz ciszej.
Czuł zapach starego drewna, ciepło dłoni dziadka i coś nowego w sercu – spokój.
Następnego dnia Roki wrócił do komórki.
Przyniósł miękką szczoteczkę, kocyk i buteleczkę olejku.
Czyścił zegar powoli, z czułością, jakby bał się go zranić.
Polerował ramkę, smarował trybiki, aż drewno znów błyszczało jak miodowy bursztyn.
Wieczorem zegar znów tykał.
Nie głośno, nie równo – ale prawdziwie.
Od tamtej pory Roki codziennie siadał z dziadkiem przy zegarze.
Nie zawsze rozmawiali.
Czasem po prostu słuchali tykania czasu, który łączył ich bardziej niż jakakolwiek nowa zabawka.
Zadanie po bajce
Rozejrzyj się dziś wokół. Może gdzieś w domu stoi coś starego – książka, zdjęcie albo zabawka? Zapytaj kogoś bliskiego o jego historię. Dowiedz się, do kogo należało, skąd się wzięło i jakie wspomnienie się z nim wiąże. Możesz potem narysować ten przedmiot razem z najciekawszym fragmentem jego historii.
Co warto zapamiętać?
Wartość rzeczy nie zawsze zależy od tego, czy jest nowa, droga albo idealna. Niektóre przedmioty są ważne, ponieważ przypominają nam ludzi, wydarzenia i wspólne chwile. Zanim uznamy coś za niepotrzebne, warto czasem zapytać, czy kryje się za tym jakaś historia.
Każde jego tyknięcie – mówił dziadek – to wspomnienie, które przetrwało czas.
porozmawiajcie razem Pytania po bajce
Po wysłuchaniu historii możecie porozmawiać o rzeczach, które przechowujemy, o rodzinnych pamiątkach i o tym, skąd wiemy, że jakiś przedmiot jest dla kogoś ważny.
- Dlaczego Roki chciał wyrzucić stary zegar?
- Jaką historię dziadek opowiedział mu o rodzinnym zegarze?
- Co sprawiło, że Roki zaczął patrzeć na zegar zupełnie inaczej?
- Czy znasz przedmiot, który jest ważny dla Twojej rodziny ze względu na jego historię?
Dlaczego warto wrócić do tej historii?
„Szop Roki i zakurzony zegar” pozwala dziecku zobaczyć, że przedmioty mogą mieć nie tylko wartość użytkową czy materialną, ale również emocjonalną. Zegar jest stary, nie działa idealnie i z punktu widzenia Rokiego początkowo nie ma żadnego zastosowania. Dopiero opowieść dziadka nadaje temu przedmiotowi kontekst.
To dobra okazja, żeby sięgnąć do rodzinnych historii: starych fotografii, książek, zabawek, pamiątek czy przedmiotów codziennego użytku. Nie chodzi jednak o uczenie dziecka, że każdą starą rzecz trzeba zachować. Można coś oddać, naprawić, wykorzystać ponownie albo wyrzucić. Warto jedynie przed podjęciem decyzji wiedzieć, czym dana rzecz jest i czy dla kogoś nie niesie ważnego wspomnienia. W historii Rokiego równie cenna jak sam zegar staje się więź z dziadkiem i czas spędzony razem na słuchaniu jego opowieści.
Chcesz poznać więcej bajek?
Wróć do biblioteki Magicznych Czytanek i wybierz kolejną opowieść do słuchania, czytania albo wspólnej rozmowy z dzieckiem.
