bajka o uważności, zwalnianiu i słuchaniu innych
Jeżyk Julian i dzień bez pośpiechu

Ciepła opowieść o jeżyku Julianie, który próbował wszystko robić jak najszybciej i nieustannie pędził do kolejnego zadania. Dopiero pewien nieplanowany, bardzo powolny dzień pozwala mu zauważyć rozmowy, zapachy, małe szczegóły i innych mieszkańców lasu, których wcześniej zwyczajnie mijał.

bajka terapeutyczna do słuchania i czytania o uważności i spokoju około 3 min
Jeżyk Julian spacerujący powoli po lesie i odkrywający piękno spokojnego dnia
bajka audio

Posłuchajcie razem

Włącz tę historię, kiedy dzień jest pełen pośpiechu, obowiązków i wielu bodźców. Julian odkrywa, że zwolnienie nie oznacza bezczynności ani straty czasu. Czasem dopiero przy spokojniejszym tempie jesteśmy w stanie naprawdę usłyszeć rozmowę, zobaczyć drugą osobę i zauważyć, co dzieje się wokół nas.

Przeczytaj bajkę samodzielnie Cała opowieść jest tutaj — rozwiń ją, kiedy macie ochotę wspólnie poczytać.
czas na opowieść

Jeżyk Julian i dzień bez pośpiechu

Poznajcie Juliana — jeżyka, który zawsze wiedział, dokąd biegnie dalej. Znacznie rzadziej wiedział jednak, co właśnie mija po drodze.

Jeżyk Julian był znany w całym lesie z tego, że zawsze się spieszył.

Biegał szybciej niż zające, kończył śniadanie zanim reszta w ogóle usiadła do stołu i przerywał wszystkim, zanim dokończyli zdanie.

– Julian, nie zdążyłam ci jeszcze powiedzieć… – zaczęła wiewiórka Wiki.

– Nieważne! Domyślam się! – krzyknął Julian i już go nie było.

– Julianku, poczekaj na nas! – wołały inne jeże.

Ale Julian już znikał w krzakach.

Bo przecież świat był taki duży, czas taki krótki, a rzeczy do zrobienia – tak wiele!

Aż pewnego ranka Julian obudził się i… nie widział wyraźnie.

Wszystko było zamglone.

– Moje okulary! – zawołał. – Chyba je zgubiłem!

Szukał pod liśćmi, w trawie, przy krzaku malin, ale… bez skutku.

Bez okularów wszystko było zamazane, a jeżyk musiał iść bardzo powoli, żeby się nie potknąć.

– Cześć, Julian – przywitała się żabka.

– Ale Cię dawno nie widziałam! Popatrz, mam nową lilię!

Julian zatrzymał się.

Uśmiechnął.

Zawsze ją mijał.

A lilia, mimo tego, że widział ją zamgloną, była rzeczywiście przepiękna.

– Chcesz kawałek listka? – zapytała żabka.

– Tak… dziękuję – odpowiedział zdziwiony Julian.

I usiadł obok niej na trawie.

Potem spotkał starego borsuka, który właśnie rzeźbił coś z drewna.

– Widzisz ten kształt? – zapytał.

Julian przyglądał się długo.

Nigdy wcześniej nie zatrzymał się, by zobaczyć, co robią inni.

Tego dnia Julian widział świat wolno.

I nagle wszystko było jakieś inne, piękniejsze – kolory, zapachy, dźwięki, uśmiechy.

Wieczorem okulary znalazła wiewiórka Wiki – leżały pod ławką w parku.

– Masz! – powiedziała. – Ale wiesz co? Dziś byłeś zupełnie inny. Spokojniejszy.

Julian się zarumienił.

Założył okulary i rozejrzał się dookoła.

Wszystko znów było wyraźne.

Tego wieczoru poszedł na spacer.

Powoli.

I po raz pierwszy od dawna niczego nie przegapił.

Od tamtego dnia Julian nadal czasem biegał. Lubił przecież ruch, przygody i miał mnóstwo pomysłów. Nauczył się jednak, że nie każda chwila musi być wyścigiem. Czasem warto zatrzymać się, wysłuchać kogoś do końca, spojrzeć uważniej albo po prostu pobyć przez chwilę dokładnie tam, gdzie się jest.
chwila uważności

Zadanie po bajce

Wybierz jedną zwykłą czynność i zrób ją dziś odrobinę wolniej. Możesz spokojnie wypić coś ciepłego, przejść kawałek drogi, popatrzeć przez okno albo posłuchać kogoś bez przerywania. Spróbuj zauważyć trzy rzeczy, których podczas pośpiechu prawdopodobnie byś nie dostrzegł.

myśl z opowieści

Co warto zapamiętać?

Szybko nie zawsze znaczy lepiej, a wolniej nie oznacza gorzej. Są chwile, kiedy warto się spieszyć, i takie, które potrzebują czasu. Spokojniejsze tempo może pomóc lepiej słuchać, zauważać innych i cieszyć się tym, co właśnie dzieje się wokół nas.

Tego dnia Julian widział świat wolno.
porozmawiajcie razem Pytania po bajce

Po wysłuchaniu historii możecie porozmawiać o tym, dlaczego czasami się spieszymy i co może nam umknąć, kiedy cały czas próbujemy przejść do kolejnej rzeczy.

  1. Dlaczego Julian ciągle się spieszył?
  2. Co się zmieniło, kiedy zgubił swoje okulary?
  3. Jakie rzeczy Julian zauważył, gdy musiał poruszać się wolniej?
  4. Czy jest taka chwila w Twoim dniu, którą chciałbyś czasem przeżywać trochę spokojniej?
dla rodzica

Dlaczego warto wrócić do tej historii?

„Jeżyk Julian i dzień bez pośpiechu” nie mówi dziecku, że energia, szybkość czy potrzeba ruchu są czymś niewłaściwym. Julian może nadal być aktywnym, ciekawym świata jeżykiem. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ciągły pośpiech sprawia, że nie słucha innych, przerywa im i nie zauważa, co dzieje się wokół niego.

Warto też oddzielić główną myśl historii od zgubionych okularów. To nie brak okularów sprawia, że Julian staje się „lepszy”. Ta sytuacja jedynie zmusza go do zwolnienia i pozwala mu doświadczyć, jak wygląda dzień w innym tempie. Kiedy odzyskuje okulary, może nadal widzieć wyraźnie i jednocześnie świadomie wybrać spokojniejszy spacer. To dobry punkt wyjścia do rozmowy o uważności bez przeciwstawiania jej energii, zabawie czy aktywności.

Chcesz poznać więcej bajek?

Wróć do biblioteki Magicznych Czytanek i wybierz kolejną opowieść do słuchania, czytania albo wspólnej rozmowy z dzieckiem.

Podobne wpisy