Zajączek przytulak

Zajączek przytulak
Na skraju łąki, w kępce siana,
Mieszkał Zając… do przytulania!
Nie brykał, nie fikał, nie skakał w dal —
Lecz tulił, gdy trzeba, aż brakło mu łap!
Gdy kret miał dzień do bani w norze,
Zajączek pytał: „Przytulić może? ”
Gdy mucha wpadła w pajęczą sieć —
Zając: „Pomogę! Przestań się drzeć!”
Przytulał ważki, biedronki, żuki,
Ślimaka w deszczu i wrony smutki.
Nie miał munduru, miecza, hełmika,
Za to — futerko jak z ciepłego kocyka!
Nie znał rozkazów, nie służył w oddziale,
A przytulaniem czynił cuda wspaniale.
Więc jeśli dziś masz dzień bez humora —
I z nosa kapie, i chandra spora —
Zawołaj w myśli (choćby i w piżamie):
„Zajączku Przytulaku — przytul i mnie, nim noc nastanie!”
