Zajączek przytulak
Ciepły i zabawny wierszyk o zajączku, który nie potrzebował supermocy, hełmu ani miecza. Jego niezwykłym talentem było zauważanie, kiedy komuś jest smutno, i oferowanie wtedy pomocy, dobrego słowa albo miękkiego przytulenia.
Posłuchajcie razem
Poznajcie Zajączka Przytulaka — małego bohatera od wielkich gestów. Nie walczy ze smokami i nie nosi peleryny. Zamiast tego zauważa, kiedy komuś jest trudno, pyta, czy może pomóc, i przypomina, jak dużo może znaczyć zwykłe „jestem obok”.
Kliknij odtwarzanie i posłuchaj ciepłego wierszyka o zajączku, który potrafił poprawiać humor.
Przeczytaj wierszyk
Czytajcie razem i zobaczcie, dlaczego najważniejsza supermoc Zajączka nie potrzebuje ani peleryny, ani miecza.
Na skraju łąki, w kępce siana,
Mieszkał Zając… do przytulania!
Nie brykał, nie fikał, nie skakał w dal —
Lecz tulił, gdy trzeba, aż brakło mu łap!
Gdy kret miał dzień do bani w norze,
Zajączek pytał: „Przytulić może?”
Gdy mucha wpadła w pajęczą sieć —
Zając: „Pomogę! Przestań się drzeć!”
Przytulał ważki, biedronki, żuki,
Ślimaka w deszczu i wrony smutki.
Nie miał munduru, miecza, hełmika,
Za to — futerko jak z ciepłego kocyka!
Nie znał rozkazów, nie służył w oddziale,
A przytulaniem czynił cuda wspaniale.
Więc jeśli dziś masz dzień bez humora —
I z nosa kapie, i chandra spora —
Zawołaj w myśli (choćby i w piżamie):
„Zajączku Przytulaku — przytul i mnie, nim noc nastanie!”
Małe zadanie
Pomyśl o kimś, kto mógłby dziś potrzebować dobrego słowa albo przytulenia. Możesz powiedzieć: „Jestem obok” albo narysować dla tej osoby małego Zajączka Przytulaka.
Uśmiech z wierszyka
Zajączek Przytulak nie miał superpeleryny, ale miał futerko tak miękkie, że nawet chmura chciałaby się do niego przytulić.
Nie miał munduru, miecza, hełmika, za to — futerko jak z ciepłego kocyika!
Wierszyk o byciu obok, kiedy komuś jest trudno
„Zajączek przytulak” bawi się pomysłem, że bohater nie musi mieć miecza, munduru ani niezwykłej siły. Jego „supermocą” jest zauważanie innych i reagowanie, kiedy komuś przydałoby się trochę wsparcia.
Szczególnie wartościowy jest mały fragment: „Przytulić może?”. Zajączek nie zakłada, że każdy smutek trzeba natychmiast naprawić przytuleniem. Najpierw pyta. To bardzo prosty sposób pokazania dziecku, że nawet serdeczny dotyk powinien uwzględniać granice drugiej osoby.
Nie każdy, kto jest smutny, chce być przytulony. Jedna osoba może chcieć usiąść blisko, inna porozmawiać, jeszcze inna potrzebuje chwili samotności. Dlatego można po wierszyku pobawić się w kilka pytań: „Chcesz przytulenia?”, „Chcesz, żebym został obok?” albo „Mogę Ci jakoś pomóc?”.
W zabawnym fragmencie Zajączek mówi musze: „Przestań się drzeć!”. W samym wierszu zostaje to jako element humoru. W prawdziwej sytuacji, gdy ktoś jest przestraszony albo zdenerwowany, bardziej pomocne może być: „Widzę, że się boisz” albo po prostu: „Pomogę Ci”.
Wierszyk dobrze pokazuje też, że pomaganie nie musi oznaczać rozwiązania wszystkich cudzych problemów. Czasem wsparciem jest naprawdę mała rzecz: dobre słowo, obecność, rysunek, zapytanie albo miękkie przytulenie, jeśli druga osoba właśnie tego potrzebuje.
Macie ochotę na kolejny wierszyk?
W bibliotece Magicznych Czytanek czekają kolejne krótkie, rymowane historie — zabawne, spokojne, pełne zwierzaków, serdecznych bohaterów i dziecięcej wyobraźni.
