Ulotność
Marti
Jest niewielka, ma błękitne oczy i własne zdanie na niemal każdy temat. Jest też wiatrem. To ostatnie najlepiej tłumaczy, dlaczego tak trudno ją zatrzymać.
Poznaj Marti — młodą pannę wiatr, której ciekawość nie zna granic, a pomysły potrafią wyprzedzić nawet ją samą.

Wielki temperament.
Niełatwo ją opisać. Jeszcze trudniej przekonać, że się myli.
Marti nie ma adresu, walizki ani szczególnego zamiłowania do czekania. Są za to miejsca, do których lubi zaglądać, rozmowy, których nie sposób nie usłyszeć, i ludzie, których zwyczaje potrafią wprawić ją w autentyczne zdumienie.
Jest spostrzegawcza, szybka w ripostach i nie zawsze równie szybka w przyznawaniu się do pomyłki. Czasem jest tak pewna swojego pomysłu, że dopiero jego skutki skłaniają ją do zastanowienia. A czasem — zupełnie niespodziewanie — potrafi okazać więcej delikatności niż niejeden dorosły.
Wie doskonale, że jest wiatrem. Tego, co jeszcze potrafi, dopiero się dowiaduje. Nie ma zresztą pośpiechu. Chociaż, znając Marti, właśnie z tym ostatnim mogłaby się nie zgodzić.
Czasami wystarczy jeden powiew
Nie trzeba zobaczyć Marti, żeby wiedzieć, że właśnie się pojawiła. Ale niektórym świat pozwala dostrzec trochę więcej.
Najpierw ją poczujesz
Na policzku, we włosach, w ciepłym muśnięciu powietrza. Czasem przyniesie zapach ogrodu, którego wcale nie ma w pobliżu.
Może ją zobaczysz
Niektórzy potrafią dostrzec drobną dziewczynkę o złotych włosach i błękitnych oczach. Nie zawsze i nie na zawołanie.
Na pewno ją poznasz
W tych historiach Marti jest zawsze blisko. Usłyszysz jej cięte odpowiedzi, poznasz jej pomysły i zobaczysz, jak bardzo potrafi zaskakiwać.
Marti może polecieć niemal wszędzie. Nie oznacza to jednak, że zawsze wie, dokąd ją poniesie.
Historie z odrobiną przekory i całym światem w tle
W świecie Marti jest miejsce na śmiech, wielkie zamieszanie, ciche odkrycia i spotkania, których nikt nie planował. Bywają dni, gdy wszystko pędzi do przodu. I takie, kiedy nawet Marti ma ochotę zostać gdzieś chwilę dłużej.
Nie każda opowieść będzie czegoś uczyć. Nie każda musi wzruszać. Ale każda pozwoli trochę lepiej poznać tę niezwykłą bohaterkę — również wtedy, gdy ona sama zaskoczy się własnym zachowaniem.
Bo niektóre rzeczy mijają szybko.A jednak zostają z nami na długo.
Niektóre historie długo czekają na swój moment.
Pomysł na Marti narodził się dawno temu. Przez długi czas pozostawał czymś bardzo osobistym — światem, którego nie pokazywałam innym. Dopiero teraz odważyłam się opublikować jej pierwszą historię.
Chciałam, żeby Marti miała prawo do własnego zdania, do pomyłek, wielkich pomysłów i małych wzruszeń. Żeby nie zawsze była rozsądna, ale zawsze pozostawała sobą. Teraz wreszcie może polecieć dalej — do tych, którzy zechcą ją poznać.
Marta KubicaUlotność Marti · Opowieści do czytania i słuchania
