Ciepła opowieść o małym Strumyku, który bardzo pragnie zobaczyć ocean. Podczas swojej podróży odkrywa jednak, że marzenia są ważne, ale równie piękne może być to, co spotykamy po drodze.
Posłuchajcie razem
Włącz tę opowieść, gdy chcecie zwolnić na chwilę i razem pomyśleć o marzeniach. Strumyk przypomina, że można wyczekiwać czegoś wielkiego, a jednocześnie dostrzegać piękne rzeczy, które dzieją się właśnie teraz.
Przeczytaj bajkę samodzielnie Cała opowieść jest tutaj — rozwiń ją, kiedy macie ochotę wspólnie poczytać.
Marzenia Strumyka
Usiądźcie wygodnie i wyruszcie razem ze Strumykiem w spokojną podróż przez lasy, łąki i miejsca, których wcześniej nie potrafił naprawdę zauważyć.
Gdzieś wśród zielonych pagórków i gęstych lasów płynął mały, srebrzysty Strumyk. Jego woda była czysta jak kryształ, a dno usiane było gładkimi, okrągłymi kamykami.
Strumyk cicho szemrał, płynąc przez doliny i łąki, niosąc swoje opowieści dalej i dalej…
Każdej nocy, kiedy gwiazdy pojawiały się wysoko na niebie, Strumyk rozmyślał o dalekich krainach.
– Och, jak bardzo chciałbym zobaczyć ocean! – wzdychał, muskając kropelkami trawy na brzegach.
Ale nikt w lesie nie znał drogi do oceanu. Stare drzewa, które znały wiele historii, mówiły tylko:
– Bądź cierpliwy, Strumyku. Kiedyś tam dopłyniesz.
Strumyk niecierpliwie pluskał wodą o kamienie, ale wiedział, że czekanie nie jest łatwe.
Minęła noc, a pierwsze promienie słońca zaczęły tańczyć na tafli wody.
Strumyk połyskiwał w złotym świetle, pluskając cicho między kamieniami.
Na jego brzegach rosły stare Drzewa – potężne Dęby, smukłe Brzozy i wysokie Sosny, które pamiętały więcej historii, niż Strumyk mógł sobie wyobrazić.
– Drogi Dębie, powiedz mi, czy ocean jest bardzo daleko?
Stary Dąb zamrugał liśćmi i uśmiechnął się szelestem gałęzi.
– Daleko, Strumyku. Ale wiesz, co jest ciekawe?
– Co takiego? – zapytał Strumyk, połyskując delikatnie.
– Nie myśl o końcu drogi, tylko ciesz się każdym dniem swojej podróży.
Ja stoję w tym samym miejscu od setek lat, a ty możesz płynąć, odkrywać nowe miejsca, słuchać śpiewu ptaków i szumu traw. To przecież piękne, prawda?
Strumyk chwilę pomyślał.
Nigdy nie patrzył na to w ten sposób.
– Może masz rację… Ale czy to znaczy, że nigdy nie dotrę do oceanu?
– Tego nikt nie wie, Strumyku. Ale jeśli będziesz płynął dalej, na pewno zobaczysz jeszcze wiele niezwykłych rzeczy.
Strumyk pożegnał Drzewa i popłynął dalej, a słońce rozświetlało jego wodę, tworząc na niej tańczące refleksy.
Kiedy dzień powoli ustępował miejsca wieczorowi, a światło słońca gasło wśród wzgórz, Strumyk spojrzał w górę i zobaczył Księżyc.
Lśnił wysoko na niebie, otoczony milionami gwiazd.
– Księżycu! Ty widzisz cały świat! Powiedz mi, czy ocean jest blisko?
Księżyc uśmiechnął się swoim srebrnym blaskiem.
– Oceany, rzeki, lasy – widziałem je wszystkie…
Ale Strumyku, powiedz mi, co ty widzisz każdego dnia?
– Widziałem kwiaty nad brzegiem, śpiewające ptaki i liście tańczące na wodzie…
– No właśnie! Nie tylko ja znam piękne miejsca. Ty też je widzisz każdego dnia.
I wiesz, co jest najpiękniejsze? Że ja mogę tylko patrzeć, ale ty możesz je poczuć!
Strumyk znowu się zamyślił.
– Może to prawda? Może nie warto się spieszyć?
Kiedy Strumyk popłynął dalej, spotkał małą, srebrzystą rybkę. Była szybka i zwinna, mieniła się w świetle księżyca jak maleńka gwiazda w wodzie.
– Strumyku, czemu jesteś dziś taki cichy?
– Bo myślę… Zawsze marzyłem o oceanie, ale Drzewa powiedziały, że powinienem cieszyć się drogą, a Księżyc, że ja też widzę piękne rzeczy… Ale co będzie, jeśli nigdy tam nie dopłynę?
Rybka roześmiała się cicho i zanurkowała, robiąc wokół Strumyka kręgi na wodzie.
– Strumyku, a jeśli już jesteś tam, gdzie powinieneś?
– Jak to?
– Spójrz na siebie. Każdego dnia witasz słońce, rozmawiasz z kwiatami, gładzisz kamienie. Czy ocean jest piękniejszy od tego, co masz tutaj?
Strumyk ponownie się zamyślił.
– Nie wiem… Ale wiem jedno – bardzo cieszę się, że mogę płynąć.
– Więc płyń, Strumyku, płyń dalej. A ocean? Jeśli jest ci pisany, sam cię odnajdzie.
Strumyk szumiał cicho, płynąc dalej, ale tym razem nie myślał już o końcu drogi. Wsłuchiwał się w noc, w szept liści, w delikatny blask gwiazd na swojej powierzchni.
Zadanie po bajce
Zamknij na chwilę oczy i wyobraź sobie swój własny strumyk. Dokąd płynie? Co widzi po drodze? Możesz opowiedzieć o nim rodzicowi albo narysować wodę, kamienie, drzewa i jedno małe marzenie, które płynie razem z nim.
Co warto zapamiętać?
Warto mieć marzenia i podążać w ich stronę, ale nie trzeba czekać na ich spełnienie, żeby dostrzegać dobre rzeczy. Czasem najwięcej piękna kryje się właśnie w drodze, którą pokonujemy każdego dnia.
Nie myśl o końcu drogi, tylko ciesz się każdym dniem swojej podróży.
porozmawiajcie razem Pytania po bajce
Po wysłuchaniu opowieści możecie przez chwilę porozmawiać o marzeniach i o tym, co znajduje się pomiędzy początkiem a ich spełnieniem. Nie ma tutaj jednej poprawnej odpowiedzi.
- O czym najbardziej marzył mały Strumyk?
- Co powiedział mu stary Dąb o drodze i podróży?
- Dlaczego Księżyc przypomniał Strumykowi, że on także każdego dnia widzi piękne rzeczy?
- Jakie jest Twoje marzenie i co miłego możesz zauważyć już dziś, zanim się ono spełni?
Dlaczego warto wrócić do tej historii?
„Marzenia Strumyka” pokazują dziecku, że marzenia i cierpliwość mogą iść ze sobą w parze. Strumyk nie musi rezygnować z oceanu, żeby zacząć cieszyć się swoją drogą.
To dobry punkt wyjścia do rozmowy o oczekiwaniu, porównywaniu się z innymi i skupianiu całej uwagi na przyszłym celu. Historia pomaga zauważyć, że codzienność również może być pełna odkryć, a droga do czegoś ważnego nie jest czasem straconym.
Chcesz poznać więcej bajek?
Wróć do biblioteki Magicznych Czytanek i wybierz kolejną opowieść do słuchania, czytania albo wspólnej rozmowy z dzieckiem.
